FANDOM


  • Każdy fan serii na pewno wyczekuje kolejnej części serii. Podczas jednych z ostaniach wywiadów, Piranie uświadomiły nam, że to wcale niekoniecznie jest koniec serii. I w sumie bardzo dobrze, bo wciąż pozostaje wiele niezamkniętych wątków. Oto kilka szczegółów, które wyłapałem podczas przechodzenia serii:

    • W R1 Bezimienny uwalnia Ursegora. Po zabiciu Tytana Ognia przejął jego moc (tutaj źródłem jest almanach), razem z Ismaelem, innym Władcą Tytanów, najpierw spustoszył w stary kontynent, a potem rozpoczął z nim walkę o władzę. W R2 do Kryształowej Twierdzi tytani nie dotarli, jednak wiadomo było, że jak któryś z Władców Tytanów wygra, to zostanie ona zniszczona. W R3: Na podstawie słów Ursegora, że cienie przeszkadzają mu w dalszej ekspansji, oraz na podstawie faktu, że kryształowa twierdza została zniszczona, można wywnioskować, że Ursegor wygrał wojnę z Ismaelem i dąży do tego, aby zdobyć resztę świata. Po pokonaniu cieni nic już nie stoi mu na przeszkodzie, aby iść dalej na południe i tym samym zmiażdżyć ostatnich ludzi. Według almanachu Nekroloth jako władca śmierci nie pozwalał się Ursegorowi w pełni się odrodzić... Chyba wszyscy dobrze wiemy, jaka jest sytuacja ludzi po śmierci Nekrolotha.
    • Nie wiadomo, co kryje się w głębi Arborei. Ogromne świątynie świadczą o tym, że mieszkająca tam cywilizacja była wysoko rozwinięta, czego nie można powiedzieć o ich potomkach, tubylcach. Z tego co wiadomo tytani z jakiegoś powodu nie atakują tego kontynentu. Dlaczego? Dlaczego tytani obudzili się wszędzie na świecie, ale nie na Arborei? Nasuwają się dwie odpowiedzi: albo ich tam nie ma, albo są tam zniewoleni tak jak tytan ognia albo tytan ziemi. Tą drugą teorię zdają się potwierdzać czyny Mary, która zamiast walczyć o tytuł najsilniejszej Władczyni Tytanów, zajęła się... budzeniem tytanów zamkniętych w świątyniach na południowym kontynencie. Jako, że w głąb lądu nikt jeszcze nie dotarł, równie dobrze tam wciąż może żyć cywilizacja, która zachowała potęgę zdolną powstrzymać tytanów. I Ursegora. Istnieje też możliwość, że króluje tam kolejny Władca Tytanów, który podobnie jak wcześniej Mara, pozbył się tytanów ze swojego terytorium. Warto zauważyć, że skoro celem Ursegora jest zdobycie południa, to musi być tam cokolwiek, czego jeszcze nie zdobył, a nie tylko rzeki i lasy. Wiadomo, że jego celem jest odzyskanie tytułu najsilniejszego Władcy Tytanów... Czy to nie oznacza, że ktoś tam jeszcze jest? Szczególnie, że Ursegor przed dalszym marszem na południe potrzebuje się wzmocnić zabijając Nekrolotha.
    • Podczas rozmowy Zagubionego z Bezimiennym można dowiedzieć się, że on wciąż pracuje, jako sprzymierzeniec ludzkości, walcząc z tytanami. Wiadomo też, że ma plany co do brata Patty, jednak chce wcielić je w życie dopiero po tym, jak Zagubiony upora się z cieniami i Nekrolothem. Skoro Bezimienny ma jakiś plan...To raczej wróży jego kolejną przygodę. Szczególnie, że jeśli Zagubiony przyprowadzi ze sobą Patty, Bezimienny doda, że musiał zniknąć na chwilę, aby coś zrobić. Myślę, że ta chwila już minęła.
    • Dwa różne zakończenia raczej uniemożliwiają obsadzenie Zagubionego jako następnego głównego bohatera. Szczególnie drugi, negatywny ending, daje do myślenia co może wydarzyć się w przyszłości.
    • Jeżeli akcja gry miałaby się przenieść na stary kontynent, to spotkalibyśmy tam głównie nagie skały, rzeki lawy i małe, zrujnowane osady ludzi, którzy jakimś cudem przetrwali. Trzeba przyznać, że zarówno klimat jak i konstrukcja świata przedstawionego w grze pasowałaby do Piranii. Z wielką chęcią zwiedziłbym zrujnowany kontynent, przecież właśnie elementy takie miejsca w Risen 3 cieszą się największą popularnością wśród graczy. Nie byłoby tez problemu z wytłumaczeniem dlaczego nasza postać musi znowu rosnąć w siłę - tereny po wojnie tytanów muszą być strasznie nieprzyjaznym miejscem, znacznie bardziej niż dziewicze i malownicze Wyspy Południowe.
    • Moim zdaniem nie bez powodu Ursegor najpierw sprzymierzył się z Ismaelem, aby szybko zniszczyć Stare Imperium. Co może zmusić osobę tak dumną i potężną do sprzymierzenia się z kimś, kogo zaraz mają zamiar zniszczyć? Oczywiście strach przed tym, jaką potęgą może władać Stare Imperium. A skoro ono tak szybko upadło, to znaczy, że tej potęgi nie posiadało, albo nie wiedziało o tym, że ją posiada. W obydwu przypadkach możliwy byłby powrót na tereny Starego Imperium, aby odzyskać moc, której obawiał się nawet najsilniejszy wśród Władców Tytanów.
      Wczytuję edytor...
    • Ja osobiście uważam, że Risen powinien zostać trylogią, ale lista wątków, które podałeś powinny zostać skończone.

      • Hmm… Tytan Ognia chyba nie został zabity, a uwięziony. Jednakże, brzmi ciekawie.
      • Oczywiście, rozwinięcie wątku Arborei (jakoś nie chce mi się wierzyć, że cała reszta Arborei jest wielkim masywem górskim) to byłby dobry pomysł, ale z technicznego punktu widzenia, Piranha Bytes może nie podołać i przez to dostalibyśmy kolejną grę podobną do Gothika 3 w kwestii optymalizacji.
      • Jestem ciekawy, gdzie się on podziewa po rozmowie z nim w Caladorze… Skoro więc ma plan związany z Zagubionym, to najprawdopodobniej by się jeszcze spotkali. Dobrą opcją byłoby zastosowanie możliwości przełączania się pomiędzy dwoma bohaterami (podobnie jak w GTA V) – Bezimiennym i Zagubionym. Mi by taka możliwość bardzo przypadła do gustu (w końcu dwaj bohaterowie = 2x więcej zadań, a niektóre można by było wykonywać podwójnie, lub te same na inne sposoby).
      • Co do tego „złego” zakończenia to się zgodzę, ale w drugim przypadku Zagubiony chyba mógłby zostać głównym bohaterem.
      • Ja jestem bardziej fanem klimatów pirackich i tropikalnych. Ale Risen od samego początku był ściśle związany z piratami, więc wątpię że Piranie by od nich odeszli. Gdyby zastosowali taką mieszankę jak w trójce, myślę że wszyscy byliby zadowoleni. Jednak, jak w punkcie drugim, może się nie udać optymalizacja (na pewno kontynent mały nie jest, a i wyspy, Arborea, o której wcześniej wspomniałeś).
        Wczytuję edytor...
      • Jeżeli dobrze pamiętam, to w R2 było powiedziane, że Faranga i tak została zniszczona, ponieważ po zabiciu tytana ognia straciła ona ochronę.
      • Są mądrzejsi o nowe doświadczenia i nie mają wydawcy, który grozi im obcięciem kurka z pieniędzmi jeśli nie dadzą gry, kiedy on sobie tego zarzyczy... To zupełnie inna sytuacja, poza tym nikt nie karze im robić aż tak dużego świata.
      • Przełączanie się między bohaterami, to dwa razy więcej questów...niby dlaczego każdy miałby mieć dla dwóch różnych bohaterów różne questy? Już to widzę, jak musimy od każdego wysłuchać dwa razy, że jest rybakiem, łowi ryby i ma na imię Stefan. I serio chciałoby Ci się chodzić w tą i spowrotem tymi samymi postaciami? Bo mi nie. Zresztą to nawet nie pasuje do typu gry, bo musielibyśmy kombinować które ze stworów pokonać kim aby ich mieć równo rozwiniętych, albo musielibyśmy używać głównie jednego bohatera, żeby zrobić z niego ultimate koksa w połowie gry. Co zrobili w GTA, niech pozostanie w GTA, bo tam pasuje.
      • Móc mógłby, chociaż jakoś nie wydaje mi się, żeby miał jakąś ochotę na specjalne ratowanie świata. Bezimienny po pierwszej cześci gry czuł się winny temu, że Faranga została zniszczona, a on nie może nic zrobić, do tego od początku miał inny charakter. Zagubiony raczej ratuje świat przy okazji odzyskiwania duszy.
      • No nie wiem czy tak ściśle, skoro w pierwszej części były tylko dwa elementy pirackie - zadanie związane z byłym kapitanem i zadanie związane z Patty. W trzeciej części piratów mamy tylko z nazwy, Antigua już praktycznie nie funkcjonuje, zadań tam nie ma, więc tylko na Kilii pozostaje obóz piratów, którzy są trochę "na doczepkę" do tubylców.

      Poza tym dzisiaj inaczej się pisze gry niż wcześniej, zrobienie gry gdzie wszyscy mają w komputerach tony ramu jest o niebo łatwiejsze (i szybsze) niż zrobienie gry. Już nie mówiąc o tym, że rok po premierze gra chodziła mi na budżetowym komputerze bez żadnych ścinek, na najwyższych detalach (mówię o wersji premierowej gry). Problem z optymalizacją miały tylko osoby, które miały zawalony dysk twardy, za mało ramu, albo zwyczajnie mierzyły moc karty graficznej ilościa pamięci.

      Ale co ja się tam znam, mi na tym komputerze do niedawna wszystkie gry chodziło, taki Risen 3 na wysokich działa spokojnie, bez żadnych ścinek, spadków FPS (nie licząc wodospadów) czy bugów, które podobno nagminnie uniemożliwiają innym cieszeniem się grą. A przecież mój komputer nie spełnia wymagań minimalnych...

        Wczytuję edytor...
    • Może rzeczywiście poniosła mnie fantazja z tymi dwoma bohaterami. Ostatnio trochę pogrywałem w GTA V i ta nowość bardzo mi się spodobała.

        Wczytuję edytor...
    • ja to chętnie bym wrócił do starego bezimiennego

        Wczytuję edytor...
    • I prawdopodobnie do niego wrócimy ;) Zagubiony miał swój klimat pasujący do tej konkretnej części gry, pozbycie się Bezimiennego jest potwornie głupim pomysłem, szczególnie z powodu zapowiedzianej współpracy pomiędzy obydwoma bohaterami.

        Wczytuję edytor...
    • Migulo napisał(a):
      Może rzeczywiście poniosła mnie fantazja z tymi dwoma bohaterami. Ostatnio trochę pogrywałem w GTA V i ta nowość bardzo mi się spodobała.


      przełączanie postaci zniszczyłoby tą gre

        Wczytuję edytor...
    • No cóż ,trzeba mieć nadzieje że twórcy żartowali z tym ,że risen 3 to ostatnia część serii i tak naprawde zrobią kontynuację. Zakończenie samo za siebie mówi że potrzebna jest kontynuacja a nie wierze by twórcy chcieliby zrezygnować z kolejnej serii. Przecież musieli już zrezygnować z gothica. Pozostawili zbyt wiele wątków bez wyjaśnienia a gdyby zaczeli inną serie gier to równoznaczne z tym ,że by nam powiedzieli: Jebc*e się, zrobiliśmy gre to się cieszcie a nie d*pe zawracacie żeby kontynuację robić... 

        Wczytuję edytor...
    • Piranha Bytes po premierze Risen 3 wycofała się ze swojego stanowiska, jakoby Risen miałby być trylogią, więc jest na prawdę spora szansa na to, że Risen 4 powstanie. Szczególnie, że bohater dwóch pierwszych części serii wyraźnie daje nam do zrozumienia, że jego przygoda jeszcze się nie zakończyła.

      Gothic miał być trylogią i kończy się jak trylogia, główny wątek łączący całą serię kończy się na trzy sposoby. Risen 3 niczego nie kończy, ot mały krok do przodu.

        Wczytuję edytor...
    • Jakimix135xd
      Jakimix135xd usunął tę odpowiedź, ponieważ:
      Nieprawda i proszę nie rozsiewać błędnych informacji
      10:35, cze 25, 2017
      Odpowiedź została usunięta
    • No gothic ma zakończenie ale nie wiemy czy PB nie chciało go nadal kontynuować. Za to  risen go jeszcze nie ma ,wojna tytanów wciąż trwa na kontynencie ale możliwe ,że oni powiedzieli ,że nie kontynuują risena bo chcą zrobić duży świat czyli kontynent i potrzebują czasu

        Wczytuję edytor...
    • I potrzebują też pieniędzy. Przy Risen 3 wydawca nie sypnął groszem, gra miała budżet kilkukrotnie mniejszy niż poprzedniczka. Być może Risen 3 jest przystankiem przed czymś większym, a gra miała m.in. na celu pozyskanie odpowiedniego budżetu i czasu. Byłoby świetnie.

        Wczytuję edytor...
    • Masz racje :)

        Wczytuję edytor...
    • Zobaczymy :). Ja chętnie bym zagrał w czwartą część Risena, bez podziałów na osobne światy, z większymi lokacjami, ze Starym Kontynentem i Arboreą możliwymi do eksploringu. Oraz rozwiązaniem wątków z poprzednich części żeby nie było tak jak z Gothikiem 3, który miał być odpowiedzią na niektóre pytania z poprzednich części, a zamiast tego dołożył kolejne… Dobrze byłoby dowiedzieć, co się stało z Zagubionym po skończeniu R3.

        Wczytuję edytor...
    • Hmmm..... Nowy Risen... Nie mówię nie, aczkolwiek obawiam się, że do tego nie dojdzie. Z tego co wiem Risen 3 miał o wiele mniejszy budżet niż 2 czy 1.... Ponadto gra nie cieszy się zbytnią popularnością i nie dużo osób ją kupiło..... nawet nie wiem czy dobiło do 100 tyś sprzedanych kopii..... W zależności czy Risen 4 były podobny do 3 rozważyłbym jego zakup... jeżeli natomiast byłoby to coś w stylu 1/2 to raczej nie sięgnąłbym po niego.

        Wczytuję edytor...
    • Faranga przetrwała. Wiadomo to z listu Carlosa który jest częścią lore. Jednak znacznie ucierpiała w wojnie z jaszczuroludźmi(atak na klasztor).

      Caldera odpychała tytanów ze względu na kryształy. Na Taranis udoskonalono tę metodę.

      Stary Kontynent to byłaby dobra arena dla Risen 3. Architektura Wyspy Czaszki i Caldery strasznie mi się podobała. Klimat postapokaliptyczny murowany. Pamiętam, że w gothic 2 mówiono, że król nie żyje a okazało się, że to nieprawda. Chciałbym żeby z królem Starego Imperium było tak samo :) Mógłby być ledwie uciekinierem z garstką wiernych ludzi.

      Każy władca tytanów ma swoje sługi. Mara kontrolowała wodne bestie. Nekroloth cienie a Ursegor Jaszczurooludzi i ogniste golemy. Ismael???

      Na Arborei Puerto Isabella na pewno znacznie się rozrosło po ewakuacji Caldery. Inkwizycja wyruszy dalej w głąb lądu i ciekawe co znajdzie. Arborea nie jest wolna od tytanów ale odstrasza tych którzy się uwolnili.

        Wczytuję edytor...
    • Tylko się zastanówcie – czy jest sens kontynuować serię, która praktycznie nie ma fanów? Większość ludzi grających w Risena to po prostu zapaleńcy serii Gothic, którzy chcieli pograć w grę podobną do Gothików (czy to się udało, to temat na inny wątek, ale według mnie nie), pewnie nie ma takiego przypadku, że ktoś grał w Riseny, a nie miał styczności z serią Gothic. Jeśli Piranha Bytes dalej chce robić gry RPG, już zawsze będą one porównywane do ich pierwotnego dzieła. Wyjściami z tej sytuacji może być albo zaprzestanie robienie gier RPG żerując na sadze Gothic, albo w ogóle zerwanie z gatunkiem RPG (podobno zawsze chcieli zrobić grę o samochodach... :). Nie chciałbym, aby już drugi raz powtarzała się sytuacja, że obiecują mi wzorowanie się na serii Gothic, a jedyne co łączy ich nową grę z ową serią, to ilość błędów...

        Wczytuję edytor...
    • Hm........ Gothic był fenomenem...... Robiony przez niewielkie niemieckie studio podbił serca wielu miłośników gier... klimatem.... grywalnością.... fabułą.... grafiką :P...

      Największym błędem i problemem twórców jest obecnie fakt, że starają się robić gry żerujące na sławie Gothica tak jak wspomniał Light.... Sami mówili, że nie są w stanie oczekiwań fanów... Czemu więc nie stworzyć innej gry? RPG.... Strategi? Slashera? Samochodówki :P ? Robienie gier ,,podobnych do Gothica nie tylko nie przynosi im zysków, ale zabiera fanów... W tym tempie bankructwo Piranhii to tylko kwestia czasu....

      A jeżeli zbankrutują... to możliwe, że doczekamy się nowego Gothica... Arcaniaa 5 Zmierzch Bugów Powrót Czegoś Co Nawet Nie Jest Gothicem I Nie Jest Związane Z Starymi Twórcami... Dodatkowo Psuje Opinie Gothica Na Świecie.... 

      W skrócie? A5ZPCCNNJGINJZZSTDPOGNŚ ... Grałbym BI

        Wczytuję edytor...
    • Ale pomyślcie jak można grać w nową gre mając tylko sentyment do starej gry. Tutaj nie chodzi już o gothica. Fakt większość osób grała w risena przez sentyment do gothica, ale po co się tak nad nim rozczulać. Gothic to była naprawde dobra gra i najlepsza w jaką kiedykolwiek grałem ale gothic został zakończony. Musimy przyjąć nowe gry twórców nie przez sentyment do poprzedniczki ale dla dobrej fabuły,świetnego klimatu i ciekawego świata. Wiadomo lepsza gra niż gothic może im już nie wyjść ale przecież mogą się starać żeby ich nowa gra była chociaż w połowie tak dobra jak gothic. Zbyt wiele wątków zostało bez wyjaśnienia, a historia tytanów jeszcze się nie skończyła. Nie pozostaje nam nic innego jak tylko czekać na nowe przyżycia od PB ale wierze ,że mają w planach Risena 4 :)

        Wczytuję edytor...
    • przeżycia*-literówka

        Wczytuję edytor...
    • Seria Risen odniosła sukces. Zarówno finansowy(oczywiście kwestia skali bo Piranie to małe studio) jak i w recenzjach i odbiorze graczy. Gdyby Risen 1 był niewypałem to nie powstałyby aż 2 kolejne części. Zastanówcie się co piszecie. Kiedy gothic był bardzo popularny, machnima była u szczytu oglądalności było widać te rzesze fanów a teraz fani gothica są już starsi i grając w Risena nie mają tyle czasu na fanowską działalność.


      Risen 1 był dla mnie najlepszą częścią seri a jeżeli chodzi o gameplay to przewyższył gothic pod względem rozwoju postaci czy walki. Magia kryształów z Risen 1 jest  najlepszym rozwiązaniem z jakim się spotkałem choć zazwyczaj nie lubię używać magi.

        Wczytuję edytor...
    • Kirasjer194 napisał(a):
      Seria Risen odniosła sukces. Zarówno finansowy(oczywiście kwestia skali bo Piranie to małe studio) jak i w recenzjach i odbiorze graczy. 

      To ty się zastanów co piszesz... W wielu krajach min: Ameryce ... Istnieje ogromny HEJT na Risena 3.... Większość recenzji jest niepochlebnych min: na metacritic (jedna z największych stron internetowych tego typu) a popularność gry również nie jest zbyt duża...Może w polsce i oczywiście niemczech... Już nie wspominając, że na oficjalnej zagranicznej wiki.... nawet nie uwzględniają Risena 3 http://risen.wikia.com/wiki/RISEN_Wiki

      Ponadto sławniejsi zagraniczni youtuberzy wyraźnie zhejcili Risen'a 3 i odradzali kupno...

      Faktycznie są pochlebne recenzje.... ale skala negatywnych opinii jest o wiele większa niż skala pozytywnych.

        Wczytuję edytor...
    • Nie porównuj do popularności w Ameryce bo tam seria gothic też nigdy nie była popularna.  Finansowo są na plus więc mogą myśleć o kolejnym projekcie. Czy ma to być kolejny Risen. Wydaje mi się ,że jeżeli chca pozostać przy RPG to powinni zająć się kolejnym Risenem lub remake/reboot  Gothic gdyż uważam, że tworzenie kolejnego uniwersum od podstaw nie ma sensu.

      Risen 1 ma dla mnie 10/10 a kolejne Riseny straciły właśnie przez to, że miały trafić do szerszego grona odbiorców i niestety ucierpiał na tym poziom trudności tych gier. Więc choć 2 i 3 są słabsze to wciąż to dobre gry z ciekawym światem.

        Wczytuję edytor...
    • Kirasjer194 napisał(a):

      Kiedy gothic był bardzo popularny, machnima była u szczytu oglądalności było widać te rzesze fanów a teraz fani gothica są już starsi i grając w Risena nie mają tyle czasu na fanowską działalność

      To dlaczego Risen żeruje na fanach serii Gothic i nie zyskał oddzielnych, młodych fanów? :) Argument totalnie bez sensu, do dziś można spotkać starszych ludzi aktywnie udzielających się na wszelakich forach, którzy wspominają swoje początki z niezapomnianą serią gier.

      Co do popularności w Ameryce – gry od Piranha Bytes (jak i większość niemieckich RPG) są strasznie toporne i zwyczajnie amerykańskim graczom nie odpowiadają. Jeśli Pluto 13 chce, aby ich gry były popularne gdzieś dalej niż Polska czy Niemcy, musi po prostu zmienić zwyczaje, które są już przeżytkiem od... premiery Gothic 3.

      Psst, oficjalna wiki o Risenie jest raczej na Gamepedii – http://risen.gamepedia.com/, jest też jej niemiecki odpowiednik.

        Wczytuję edytor...
    • Mnie Risen 1 strasznie mi się nie podobał...

      Wydawał mi się czymś w rodzaju taniego Gothica 3... niezbyt dobra fabuła, nieciekawe postacie, brak klimatu, nic nie wnoszące questy np: Przynieś mi 10 szczurzych ogonów do zupy bo nie mam co jeść :v (Spokojnie to był żart i żadnego questa ze szczurzymi ogonami nie było... ale były nudne.. naprawdę) A grafika? Grafika była słaba, ale ona jest najmniej ważnym elementem dobrej gry. I najgorsze był strasznie łatwy. Szczególnie ostatni boss....... Risen 2... Oh God... Pomijając fakt, że główny bohater był piratem a nie umiał pływać.... nie można było łupić pokonanych przeciwników..... no i zabrali zbroje i dali płaszcze ;-;  A tak na poważnie... Risen 3 też niczym nie zachwycał... i był nawet łatwiejszy niż 1. 

      Risen 3... Jedyny jakiego przeszedłem. Pomimo fatku, że nie było powrotu do Gothica (moje odczucia) a fabuła też jakoś nie pociągała... To polubiłem go ze względu na dobrą historię, klimat i co najważniejsze bohaterów z którymi mogłeś się zrzyć.

      Ale wracając do sedna sprawy..... Risen 4.... Risen w założeniu jest grą o piratach, dlatego niestety muszę Ci powiedzieć, że szanse powrotu do 1 są bardzo niskie... Co nie zmienia faktu, że nadal istnieje małe prawdopodobieństwo . Jeżeli wyjdzie to może zagram, może nie..... Zależy od koncepcji twórców i sposobu jej zrealizowania.

        Wczytuję edytor...
    • Psst, oficjalna wiki o Risenie jest raczej na Gamepedii – http://risen.gamepedia.com/, jest też jej niemiecki odpowiednik.

      Toż to jawny skandal :V Jeżeli to jest oficjalna wiki... To czemu nie mają praktycznie, żadnych informacji :V

      Wątpie aby to była oficjalna wiki.... gdyż musieliby uzyskać poparcie twórców odnośnie bycia oficjalną wiką........ Poza tym mają mniej informacji niż my ;-;

      No weź... sam nie jesteś pewien.... Możliwe, że nawet nie ma oficjalnej wiki xd

        Wczytuję edytor...
    • Powrót do prawdziwego klimatu Gothika nie byłby możliwy, no bo co? Broń palna wyparuje? Wszyscy przerzucą się znów z płaszczy na ciężkie zbroje? Według mnie nie ma sensu kontynuować serii Risen.

        Wczytuję edytor...
    • Light22 napisał(a):
      Powrót do prawdziwego klimatu Gothika nie byłby możliwy, no bo co? Broń palna wyparuje? Wszyscy przerzucą się znów z płaszczy na ciężkie zbroje? Według mnie nie ma sensu kontynuować serii Risen.

      Nagle pojawił się mega potężny inżynier który odebrał ludziom zdolność korzystania z broni palnej... Jego imię to Sadrax... Wszyscy piraci przegrali wojnę z tubylacmi..... A ich bogowie przejeli władzę nad światem... Aż do czasu, gdy do wysp przypływa nowy bohater YnneimizeB ! To ma SENS !

        Wczytuję edytor...
    • Eh, jeden dzień mnie nie ma i od razu toczy się tutaj ogromna dyskusja, teraz zapewne wszystko ucichnie, bo powróciłem. Oczywiście mam nadzieję, że wcale tak nie będzie.

      Wyjaśnijmy kilka kwestii. Po pierwsze - gothic nigdy nie był świetnie przyjęty przez społeczeństwo graczy. Owszem, w naszym kraju (oraz w Rosji i w Niemczech) zebrał swoją rzeszę fanów, lecz nawet w tych krajach (a szczególnie u nas) zbierał on raczej niskie oceny. Powinienem mieć gdzieś stary numer CD-Action, w którym gothic z polskim, legendarnym dzisiaj dubbingiem, dostał marne 7/10. Z tego co pamiętam w piśmie Click! dostał tylko 4/6, co odpowiada dzisiejszej średniawej grze. Kiedy Gothic wyszedł w stanach zjednoczonych, został on tam totalnie zmieszany z błotem i uznany przez ichniejsze media związane z grami za kompletny badziew. Dzisiaj sprawa wygląda zupełnie inaczej, głównie dzięki wiernym fanom oraz ludziom, którzy po tych wszystkich latach potrafili przysiąść do starej i brzydkiej gry.

      Po drugie, Risen wcale nie ma takiej małej sprzedaży jak mogłoby się wydawać. Na dzień premiery wydawca dostarczył ponad milion sztuk do sklepów fizycznych, które według różnych źródeł rozeszły się w ciągu tygodnia lub miesiąca, a trzeba doliczyć do tego gry kupione po premierze oraz wszystkie wersje cyfrowe. No i ostatni humble deep silver bundle.

      Nieoficjalnie mówi się, że Deep Silver jest bardzo zadowolona sprzedażą Risen 3, szczególnie po tym jak została przyjęta poprzednia część serii. Chyba każdy z Was zauważył, że gra długo (a nawet bardzo długo) trzymała cenę i nadal to robi, pomimo początkowej fali hejtu jaka zalała cały internet. W końcu minęło pół roku od premiery, a gra na całym świecie jest do kupienia w okolicy stu złotych, a przecież w preorderze można było ją kupić już za 90! Oczywiście cena gry spada szybciej niż Dark Souls 2 czy TESV: Skyrim (których ceny śledziłem od premiery), ale to są gry robione na zupełnie inną skalę.

      Na całym świecie sprzedano trzy tysiące sztuk Edycji Cienia, najdroższej spośród kolekcjonerek trzeciej części serii. Czy to dużo czy to mało? Może wydawać się niedużo, ale przecież 99,9% osób kupujących tę grę nie kupuje wydania za 400 zł (lub 150 euro).

      Warto też nadmienić, że chociaż w dniu premiery gra miała na Steam recenzje w dużej części negatywne, to dzisiaj ten status brzmi "w większości pozytywne", bo aż 73% recenzji jest pozytywnych, a samą ilością recenzji dogonił prawie znacznie starszego Risen 2. Warto dodać, że wersje niemieckojęzyczne nie są na Steam, a więc większość fanów serii nie mogła się tam wypowiedzieć.

      A co do ocen z metacritica - już dawno przestałem się nim przejmować, od kiedy zauważyłem jak wielki wpływ ma hamerica na jego oceny. Zresztą wystarczy poczytać trochę negatywnych opinii, aby upewnić się w przekonaniu, że nie ma się co nimi przejmować. "To nie jest skyrim 0/10", "Far Cry 4 ma lepszą grafikę", "Gra jest za droga". Warto też wspomnieć negatywne recenzje na steam, które czytałem w dniu premiery: "Gra jest za trudna", "Gra jest brzydka", "Potwory morskie są niemożliwe do pokonania", "Gra jest do doopy bo nie mogę wykonać zadania, bo nie ma żadnej strzałki ani nic wskazującej gdzie mam pójść", oraz po raz kolejny "To nie skyrim" oraz "Gra jest za droga".

      Czytając te wszystkie rzeczy musicie zdać sobie sprawę z jednego - położenie całej serii jest najgorsze z możliwych. Z jednej strony nie jest to nikomu nie znane studio tworzące gry indie (pomimo tego że przy pierwszym Risenie pracowało mniej niż mam palców u rąk), a z drugiej strony nie jest to tytuł AAA. Gra nie tylko nie zyskuje żadnych profitów za bycie w jednej z tych grup, ale wręcz obrywa się jej za to, że do żadnej nie przynależy. W końcu gdyby to była gra indie to wszyscy mainstreamowcy nie jechali by po grze za to, że nie spełniła ona ich nieskończonych oczekiwań. Za to gdyby to była gra AAA, to nie byłoby tylu zawiedzionych hardcore'owych graczy, którzy oczekiwali, że seria będzie drugim gothiciem.

      Co do jechania po marce - co chwilę zmieniacie zdanie czy Risen czepie z gothica garściami czy powinien to robić, a potem w końcu się zdecydujcie czy to źle czy to dobrze. Risen 2 jest grą zupełnie nieprzypominającą wszystkie inne gry piranhi, za co oczywiście dostało mu się nie raz, a jednocześnie padają argumenty że powinni pójść w inną stronę... tak jakbyście chcieli i nie chcieli obydwu rzeczy.

      Moim zdaniem jest dobrze tak jak jest. Mało znam gier które byłyby trudniejsze niż Risen na wysokim czy Risen 3 na ultra poziomie trudności, a jestem graczem zaliczającym się raczej do harcore'u. Seria wprowadziła sobą wiele świetnych rozwiązań lub udoskonaleń i mi to w zupełności wystarczy. Calador oraz Wyspa Czaszki sprawiły, że poczułem grę dość mocno, sama trzecia część serii dała radę mnie wciągnąć na tyle mocno, że zadania fabularne wywoływały u mnie emocje, pomimo tego że wraz z biegiem lat zatraciłem umiejętność takiego wczuwania się w grę.

      Na Waszym miejscu zastanowiłbym się, czy podchodząc do Risena nie macie jakiś uprzedzeń albo oczekiwań, które tylko przeszkadzają Wam w odbiorze tej serii. Od kiedy przestałem się sugerować reklamami, recenzjami i komentarzami, zacząłem odczuwać znacznie większą przyjemność z grania w gry, tak jakby cudze słowa i opinie zawsze kreowały nieprawdziwy obraz świata zawartego w grze.

        Wczytuję edytor...
    • Przecież oczekiwania co do nowych gier Piranha Bytes muszą być – w końcu seria Gothic odniosła sukces w naszej części Europy, więc każda gra gorsza od nich jest uważana za porażkę, a według mnie ta porażka trwa już od 2009 roku, Piranie nie robią nic, aby temu zaradzić, tylko dalej brną w coś, co nie ma sensu.

        Wczytuję edytor...
    • @Xenonisbad

      Widzę głos rozsądku. Sypłeś faktami :)

      Chciałbym zauważyć, że Piranie rzadko po prewmierze interesują się swoim dziełem a tu 7 miesięcy po premierze uraczyli nas nowym patchem z ultra poziomem. Część Pirani tworzy grę Speactime o kosmosie. Widziałem też newsa, że Pirania zajmnie się kręceniem Lets playów.

      Odgadnąć co będzie dalej to nie lada wyzwanie :)

        Wczytuję edytor...
    • Light22 napisał(a):
      Przecież oczekiwania co do nowych gier Piranha Bytes muszą być – w końcu seria Gothic odniosła sukces w naszej części Europy, więc każda gra gorsza od nich jest uważana za porażkę, a według mnie ta porażka trwa już od 2009 roku, Piranie nie robią nic, aby temu zaradzić, tylko dalej brną w coś, co nie ma sensu.

      To coś ma sens i to duży. Większość osób wypowiadająca się w temacie użala się że risen to nie to samo co gothic. Według mnie to dobrze bo gdybym chciał zagrać w gothica to włączyłbym go sobie. Tutaj chodzi o nowe przeżycia od PB a nie że gothic był lepszy od risena dziękuje wyłączam gre i sprzedam jakiemuś frajerowi na allegro. Risen zdobył lepsze oceny od gothica 1 przecież i jeśli chcemy grać z takim nastawieniem to niech niektóre osoby nie wyrażają się w temacie. Z takim nastawieniem nie ma co liczyć na risena 4 ale wciąż jest to bardzo prawdopodobne. Jak uważacie że risen jest zły to po co się odzywacie lepiej zachować to dla siebie

        Wczytuję edytor...
    • Teraz mi się coś przypomniało przecież do risena 3 mogą dać dodatek jak Zmierzch Bogów  do gothica

        Wczytuję edytor...
    • Light22 napisał(a):
      Przecież oczekiwania co do nowych gier Piranha Bytes muszą być – w końcu seria Gothic odniosła sukces w naszej części Europy, więc każda gra gorsza od nich jest uważana za porażkę, a według mnie ta porażka trwa już od 2009 roku, Piranie nie robią nic, aby temu zaradzić, tylko dalej brną w coś, co nie ma sensu.


      I właśnie te oczekiwania psują Ci całą przyjemność z gry. Szukasz w risenie gothica, którego tam wcale nie miało być, tutaj po prostu twórcy są ci sami i tym samym podobieństwo wynika z rodowodu gry. To tak jak z fanami książek z serii Wiedźmin, którzy hejcą każde kolejną książkę Sapkowskiego "bo to nie wiedźmin". I teraz mamy tłum fanów, którzy kupują jego książki jakiś czas po premierze, zaczynają je czytać, odkrywają że to nie jest wiedźmin (kto by się spodziewał...) i wylewają swe żale na spotkaniach ze znajomymi i w internetowych forach. Bo oni oczekują wiedźmina po każdej jego książce, podobieństwo wynikające z tego samego autora wciąż przyciąga ich na nowo, ale wiedźmin siedzący im w pamięci nie pozwala im docenić dzieła go niezawierającego. Kiedy po latach Sapkowski wydał nową książkę o Wiedźminie, Sezon Burz został przez wielu zrównany z ziemią, bo to nie jest to samo, bo oryginalny klimat nie został zachowany, bo nie ma nic wspólnego z historią z pierwotnej serii, bo okładka jest brzydka i nie ma nic o Ciri. I możesz być pewien, że czego by nie było w tej książce, fanom serii o wiedźminie Sapkowski nigdy by nie dogodził, choćby dlatego że każdy z biegiem lat drętwieje i markotnieje, przez co przeczytanie jakiejś książki dzisiaj, nawet po raz pierwszy, nigdy nie sprawi mi tyle przyjemności ile mogło te kilka lat temu.

      Kirasjer194 napisał(a):
      @Xenonisbad

      Widzę głos rozsądku. Sypłeś faktami :)

      Chciałbym zauważyć, że Piranie rzadko po prewmierze interesują się swoim dziełem a tu 7 miesięcy po premierze uraczyli nas nowym patchem z ultra poziomem. Część Pirani tworzy grę Speactime o kosmosie. Widziałem też newsa, że Pirania zajmnie się kręceniem Lets playów.

      Odgadnąć co będzie dalej to nie lada wyzwanie :)

      Dziękuję. Piranie kiedyś do każdej kolejnej gry z serii Gothic planowali duży dodatek, jednak tylko jeden z nich (Noc Kruka) ujrzał światło dzienne. W przypadku Risena, druga oraz trzecia część serii dostały tylko 3 maleńkie i niemalże wycięte prosto z gry DLC, z których większość była skończona w dniu premiery. Tym razem patch (i to z nowym poziomem trudności) daje nadzieję na to, że ich gry z powrotem będą miały większe wsparcie po premierze. Może nawet doczekamy się porządnego dodatku do Risen 3? W jednym z ostatnich wywiadów ujawnili, że już pracują nad projektem z gatunku "RPG", ale jak sam napisałeś ilość osób pracujących nad tym jest raczej mała, do tego nie poświęcają oni 100% swojej energii na tworzenie tej gry... Gdyby to była nowa seria albo Risen 4, to zmuszeni zacząć od podstaw (żeby nie wyszedł Risen 2,75 :P) nie mogliby sobie pozwolić na tego typu rzeczy... Więc może jest nadzieja :D

      Mnie najbardziej interesowałby dodatek, w którym kierowalibyśmy Bezimiennym, a czas akcji byłby ten sam co Risen 3. Taki dodatek nie tylko odpowiadałby na pytanie "Co ten Bezi tam wyrabia?", ale także byłby idealnym pośrednikiem pomiędzy Risen 3 i Risen 4.

        Wczytuję edytor...
    • Hm, jaki wywiad? Jaka nowa gra RPG? To tak swoją drogą, bo słyszałem, że Hoge pracuje już z częścią studia nad Spacetime (która z Risenami i Gothikami nie ma nic wspólnego, akcja ma się dziać w kosmosie).

      Tak, będę wiele oczekiwać od nowych gier Piranha Bytes, przecież sami przed premierą Risen 3 napisali, że jeśli spodobały nam się ich gry z serii Gothic, trzecia część Risena też nam się spodoba i będzie mocno zbliżona do ich trzech pierwszych dzieł. Tymczasem jedyne co łączy obie serie to ilość popełnianych błędów, których firma Piranha Bytes nie umie niwelować odkąd zaczęła tworzyć gry. Jeśli chcą się całkiem odciąć od przeszłości – proszę bardzo, ale niech już nie próbują naciągać fanów uniwersum Gothic na odgrzewanego kotleta z tymi samymi bugami, tylko powiększonym, cukierkowym wątkiem pirackim (ten w Gothic II: Noc Kruka bardziej mi się podobał i to im się naprawdę udało, bo nie zasłaniał całej fabuły dodatku). Niech Piranie w końcu zrozumieją, że mamy 2015 rok i ich rozwiązania z 2006 czy nawet 2009 to już historia, bo nigdy nie podbiją innych rynków niż te słabo rozwinięte (no, oprócz rosyjskiego czy niemieckiego), jeśli będą nam serwować kloca z być może dość fajną fabułą (ale nie imponującą, bo ta już w Risenie 2 była nudna), ale za to słabą grafiką i ogólną topornością, jaką jak już wspomniałem, cechują się niemieckie gry RPG.

        Wczytuję edytor...
    • W risenie 3 są podobieństwa do gothica ale ty najwyraźniej ich nie widzisz. Skoro masz tak wielkie oczekiwania to żadna gra ich nie spełni. Oni nie mówili że chcą sie odciąć od przeszłośći ale żeby ich gry miały zalety poprzednich gier ale cały czas to inna gra. Kiepska grafika? O czym ty mówisz. Gothic i Risen toporny? Chyba nie gramy w te same gry. Ale żeby nie było to tylko i wyłącznie twoje zdanie. W risenie 3 ponownie mamy integracje z gildiami i możemy być częścią nich. 

        Wczytuję edytor...
    • Mnie najbardziej interesowałby dodatek, w którym kierowalibyśmy Bezimiennym, a czas akcji byłby ten sam co Risen 3. Taki dodatek nie tylko odpowiadałby na pytanie "Co ten Bezi tam wyrabia?", ale także byłby idealnym pośrednikiem pomiędzy Risen 3 i Risen 4.

      Ja tam chciałbym dodatek w którym gramy Randolph'em :I

        Wczytuję edytor...
    • Więc nie pozostaje nam nic innego jak czekanie na Risena 4

        Wczytuję edytor...
    • O ile wyjdzie.

        Wczytuję edytor...
    • Napewno wyjdzie

        Wczytuję edytor...
    • Mam nadzieję, że jednak nie zakończą serii na trzeim Risenie i powstanie część czwarta. Moim zdaniem byłoby fajnym pomysłem żeby móc wybrać czy chce się grać bohaterem z dwóch pierwszych części czy bohaterem z części trzeciej. Osobiście wolałbym raczej grać naszym piratem z trójki, bratem Patty, ponieważ jest zdecydowanie ciekawszą i wyrazistą postacią. No i tak jak koledzy wyżej twierdzę, że głupotą byłoby pozostawiać tyle wątków niedokończonych, w końcu wojna z Tytanami trwa nadal...

        Wczytuję edytor...
    • Wyboru bohatera na pewno nie zrobią, bo musieliby napisać i nagrać podobne dialogi dwa razy, co jest kosztowne, a nie przynosi żadnych specjalnych efektów. Koniec serii wieszczą ludzie, którzy Risena nie chcą. A patrząc na to obiektywnie... Risen 3 to taki prawie że spin off, nie posuwa historii do przodu ani o krztynkę, a przecież spinn offami nie kończy się serii :D

        Wczytuję edytor...
    • Pytanie tylko którym bohaterem w serii Risen 4 mielibyśmy pokierować.....Bezimiennym? Zagubionym? Czy może nowym bohaterem/bohaterką ?

      Bezimienny był mało wyrazistą postacią z dość słabym tłem fabularnym, jednak stał się ikoną serii Risen. Zarówno w Risen 1 jak i 2 jego wątek nie należał do zbyt ciekawych  i nie został pokazany najlepiej.... Sami możemy stwierdzić, że w obu częściach gry jego wątek mógł zostać poprowadzony o niebo lepiej. Właściwie dla samej fabuły główny bohater zaczyna jako nikt specjalny. Nie został wybrany przez bogów, nie zesłały go niebiosa, nie ma żadnej super mocy. Był zwykłym, prostym człowiekiem, który dzięki szczęściu i odrobinię umiejętności, ale głównie zbieżności przypadków (rozbicie się statku, spotkanie odpowiednich osób) osiągnął coś niesamowitego (Pokonanie Tytana Ognia i Mary) I tak jak lubię bohaterów którzy nie są nikim specjalnym, a stawiają czoła największemu niebezpieczeństwu, tak uważam, że nie powinien grać głównych skrzypiec w Risen 4.... Czemu ? Jak już wcześniej napisałem, nie jest wybrany przez bogów, nie ma żadnych super mocy, nie jest wybrańcem..... Ocalił świat dwa razy z powodu przypadku, myślę, że to wystarczy. Gdyby ratował świat raz za razem, bez żadnych konkretnych powodów, tylko i wyłącznie z powodu przypadku, w moim mniemaniu byłoby to dość niesmaczne... Choć to tylko moje wywody. Należy pamiętać, że po Spotkaniu z Zagubionym w Risen 3 wspomina o nowym zagrożeniu, co może sugerować, że odegra znaczącą rolę w nowej grze z serii Risen, lub faktycznie znowu będzie bohaterem. (O ile ta powstanie)


      Zagubiony był dość ciekawą postacią z własnym tłem fabularnym, dość dobrym wątkiem, bardzo dobrą historią i MOTYWEM popychającym go do dalszego działania. To jest właśnie coś czego najbardziej brakowało poprzedniemu bohaterowi.... Motyw działania. Zagubiony na początku chciał po prostu odzyskać własną duszę i tylko tyle. Był w stanie stanąć do wojny z cieniami, ale głównie z powodu osobistych pobódek.... Gdy, jednak został oszukany przez Horasa zyskał kolejny motyw.... zemstę. Bezimienny nie miał konkretnego motywu, po prostu chciał uratować świat, bo tak. To co jeszcze sprawia, że Zagubiony był w mej opinii lepszym bohaterem to jego charakter.... Zagubiony był zdecydowanie barwniejszą postacią niż Bezimienny, można było się z nim zżyć, polubić go, zrozumieć, pogdybać co zrobiłby w danej sytuacji..... Nie jest to tylko i wyłącznie moja opinia, w oczach wielu osób i recenzentów Zagubiony jest lepszą i ciekawszą postacią, którą przyjemniej się gra.... Myślę, że PB wzięłaby pod uwagę pozytywne opinie dotyczące nowego bohatera. Ponadto oba zakończenie Risen 3 są bardzo otwarte i żadne z nich nie wyklucza, ba nawet może wskazywać na to, że to Zagubiony byłby dobrym kadydatem na stanowisko głównego Protagonisty w Risen 4. A jeżeli nie będzie można nim grać? Na pewno pojawi się z Bezimiennym, w końcu mieli zwalczać inne zło razem.... Nie zdziwiłbym się, gdyby pojawili się  w najnowszej odsłonie jako dwójka legendarnych wojowników pomagająca naszemu nowemu bohaterowi.


      Trzecia opcja.... Zupełnie nowy bohater.

      Sporo osób zapyta... Czemu mieliby wprowadzać nowego bohatera? Cóż istnieje kilka powodów...... Po pierwsze dzięki temu nie musieliby wyjaśniać w jaki sposób stary protagonista tak bardzo osłabł, zapomniał wszystkiego czego się nauczył i opuścił załogę :P 

      Ponadto stworzenie nowego bohatera dałoby im szereg możliwości.... Począwszy od dodania nowych umiejętności, aż po zmianę całego świata w wyniku jakiegoś wypadku. Kto wie? Może nowy bohater nie byłby przeciętnym człowiekiem, a prawdziwym wybrańcem obdarzonym niesamowitą zdolnością... (Cóż Zagubiony też miał specjalną zdolność wchodzenia w zaświaty i wykrywania przedmiotów, bardzo pomocną zdolność) A może nawet nie być człowiekiem. Jak już wspominałem stworzenie nowej postaci daje im nieskończoną liczbę możliwości.... Mogliby nawet zrobić Risen 4 w którym sterowalibyśmy cieniem, gnomem a może i władcą tytanów wyglądającym jak człowiek :P (Może i pomysł wydaje się być absurdalny, ale gdyby się dłużej zastanowić, to mogłoby wypalić... Dodanie specjalnego drzewka rozwoju dla bohatera? Unikalne skille których nikt nie może mieć?)  No, ale to już gdybanie..... Co nie zmienia faktu, że ta opcja również powinna być brana pod uwagę....


      Zostaje ostatnia opcja w Risen 4.... Wcielibyśmy się w jednego NPC z poprzedniej odsłony gry.....  A tutaj możliwości również jest sporo.... Kostuch, Patty, Jaffar (opcja z gnomem najlepsza :P)  Alvarez lub  inna osoba.... Ta opcja wydaje się najmniej prawdopodobna, ale ją też można wziąść pod uwagę...


      Trochę prorokowałem, więc w skrócie napiszę ile % daję temu kto prawdopodobnie mógłby być bohaterem w Risen 4.... O ile w ogóle powstanie 4 część....

      Bezimienny = 30 %

      Zagubiony = 40 %

      Nowa Postać = 20 %

      Stara Postać ? = 10 %

      A co wy sądzicie ?

        Wczytuję edytor...
    • 1. Bezi miał motyw działania w R2 mianowicie czuł się winny, że to przez niego Faranga (coś się z nią tało).

      2. Poco trzeci bohater? Poza tym Zagubiony po odzyskaniu duszy i dokonaniu zemsty miał już raczej wszystko gdzieś i obchodził go tylko jego biznes wiec poco miałby pomagać jakiemuś prostakowi (3 bohater).

      3. Granie kobietą? Eee raczej nie. Przecież PB robią niektóre kobiety żeby je "oglądać" np Patty. Przecież w R3 specjalnie powiększyli dekol Patty, a takie coś, że grałoby się tą dziewczyną to obniżyło by sprzedaż.

      4. Granie gnomem można od razu wykluczyć. Czemu? Prosta odpowiedź gnomy są małe, słabe i to gnomy. poza tym jakby to wyglądało zielony złodziej vs potężne siły zła w celu ocalenia świata.

      5. (Miało być gdzieś indziej) Bezi w R1 to zwykły chłopina z jakiejś zapomnianej dziury - Gaurusa, który dzięki zbiegowi okoliczności uratował Farange i to jego urok

        Wczytuję edytor...
    • W pierwszej części gry, zaraz po jej rozpoczęciu, dowiadujemy się, że po wygnaniu bogów nastał czas, w którym to czyny definiują człowieka, a Bezimienny idealnie się w to wpasowuje. Z drugiej strony pierwsza postać spotkana na Farandze (Sary nie liczę) mówi mu, że coś musiało nim się opiekować, że przeżył katastrofę statku. Ale to mało znany fakt, bo tłumacze źle przetłumaczyli jedną z kwestii.

      W sumie to tak naprawdę Bezimienny świata nie uratował. Całe królestwo zostało zniszczone, tytani robią sobie co chcą, a na polu walki pozostał Ursegor, potężniejszy niż kiedykolwiek. Jedyne co zrobił Bezimienny to zapobiegł eksterminacji lokalnej ludności (r1) oraz uwolnił morza południowe spod władania Mary. Świat ludzki nadal jest zagrożony, a on tylko oddalił w czasie ostateczną przegraną.

      Też uważam, że postać Zagubionego została lepiej poprowadzona niż postać Bezimiennego w poprzednich częściach. Zresztą grając w R3 widać, że Piranie próbują nowych rzeczy, nie tylko nadali głębię postaci, którą kierujemy, ale też zaczęli opowiadać historię w znacznie bardziej przystępny sposób. Podejrzewam, że dzięki doświadczeniom zdobytym w tej grze w kolejnej części mogliby pogłębić postać Bezimiennego, jeżeli to jego wybraliby na głównego protagonistę. Zresztą widmo tego pokazano już nam w R3: Bezimienny wspomina, że podczas gdy Zagubiony walczył z cieniami, to protagonista pierwszych dwóch risenów miał pełne ręce roboty. A więc w Risen 4 oczekiwałbym, że Bezimienny będzie mógł się podzielić swoją historią ;)

      Warto też zauważyć, że PB planowały rozszerzyć wątek miłosny pomiędzy Patty a Bezimiennym, ale nie starczyło im na to pieniędzy. To też jest fajny sposób na to, aby dodać mu nieco głębi, bo póki co ta ich miłość jest dość nudna.

      Warto zauważyć, że motywacja Zagubionego już się skończyła. Odzyskał on albo i nie odzyskał duszy, ale ten wątek jest już zakończony. Ciężko mi wyobrazić sobie, że po tym wszystkim postanawia on nadal zbawiać świat...

      Jedno jest pewne - jeżeli Risen 4 powstanie, to obydwaj bohaterowie muszą pełnić w nim ważną rolę. Muszą, bo inaczej będę zawiedziony ;)

      Moim zdaniem wprowadzanie zupełnie nowego bohatera może wprowadzić tylko niepotrzebny zamęt. Ale kto wie... mam tylko nadzieję, że wtedy będzie on wprowadzał większy powiew świeżości niż Zagubiony i faktycznie będzie dysponował on jakąś specjalną mocą, coś więcej niż tylko widok zzaświatów. Ale wybrańcem bym go nie nazwał, bo jest potwierdzone, że bogowie odeszli i nie mają już wpływu na świat ludzi.

      Jedno jest pewne - na pewno zachowają tradycję i bohater Risen 4 w ten czy inny sposób zmartwychwstanie, w końcu nazwa "Risen" do czegoś zobowiązuje :P

      • R1: Po katastrofie statku Bezimienny jest praktycznie martwy, utopił się, ale jednak jakimś cudem wraca on na początku do życia.
      • R2: Bezimienny zrozpaczony tym, że jego walka z tytanem ognia nie przyniosła niczego dobrego i wcale nie uratował tym świata, i w sumie to przegrał wojnę o kontynent, upija się całe dnie. Aż pewnego dnia przybywa Patty, która nadaje mu cel i sprawia, że zaczyna on żyć na nowo.
      • R3: Zagubiony zgubił duszę, ale Kostuch powrócił pomógł mu żyć bez niej.

      W Risen 4 najchętniej bym jednak zobaczył... Zagubionego jako Władcę Tytanów. Wiadomo, że WT nie są silniejsi od Tytanów, ale potrafią ich kontrolować, przez co są śmiertelnie potężnymi przeciwnikami. Wyobrażacie sobie w Risenie walkę z armią Tytanów Ursegora? Bo ja nie. Ale gdyby naszą nową umiejętnością byłoby władanie pokonanymi Tytanami, pozbawilibyśmy Ursegora jego głównej karty przetargowej i zmusilibyśmy do walki 1 vs 1. To też byłby świetny moment na zakończenie serii, Bezimienny zostaje Władcą Tytanów i tylko od naszych wyborów zależy, czy po zabiciu Ursegora będzie on ciemiężył ludzkość, czy stanie się on jej wybawcą. Dlaczego Zagubiony? Raz, że to on wybierał pomiędzy "jasną i ciemną stroną mocy", a dwa, że jest on w czymś już podobny do Władców Tytanów. Podczas rozmów z jednym z WT w zaświatach dowiadujemy się, że oni zawsze częściowo się tam znajdują i jest to nieodłączna cecha ich jestestwa... Byłoby to też wytłumaczenie, dlaczego Bezimienny chce czegoś od osoby takiej jak Zagubiony.

        Wczytuję edytor...
    • Hmhm, ciekawy pomysł na kontynuację kolego Xenonisbad. Z jednej strony byłoby to niezłe zakończenie serii, z rozmachem i epickie, z drugiej jednak strony Piranhe przyzwyczaiły nas do tego, że prowadzony przez nas bohater jest kimś nieznaczącym, wrzuconym w wielkie wydarzenia. Tak było do tej pory, wyjątkiem jest Gothic 3, gdzie Bezimienny ma tam bardziej "ugruntowaną pozycję" (choć wilki w G3 miały sobie za nic majestat Beziego ;)), na końcu gry możemy nawet pozbawić bogów możliwości ingerencji w ludzkie losy. Być może R4 będzie miał podobną kontrukcję. Jednak odnosząc się do informacji, że będzie nowa postać, z nową historią, nie wiadomo czego ostatecznie się spodziewać. Musimy poczekać do lata, myślę, że w okolicach Gamescomu będą pierwsze oficjalne informacje.

        Wczytuję edytor...
    • Mi się wydaję, że każda kolejna część jest coraz bardziej przekombinowana i zmieniona co wpływa negatywnie na rozgrywke. dla mnie najlepsze były gothic 1 i 2 i risen 1 i 2( tu juz zaczeli kombinować)

      Wystarczyło by nieraz rozwinąć fabułę, wprowadzić nowe wątki i kilka nowych umiejętności lub dalszy rozwój postaci, troche zminic mapę i juz mamy kolejna cześć. A oni prubują zmieniać na siłe coś co jest dobrze zrobione efektem tego jest odchodzenie od klimatu każdej kolejnej części. Uważam, że każda kolejna część powinna być kontynuacją wydarzeń naszego głównego bezimiennego bohatera

        Wczytuję edytor...
    • Tak, i wtedy otrzymalibyśmy tasiemca typu Assassin's Creed czy Call of Duty, gdzie gra się praktycznie nie zmienia, tylko nowe, mało ambitne mapy i trochę zmieniona fabuła. Świetnie.

      PB jest jednym z niewielu studiów, których każda kolejna gra całkiem sporo różni się od poprzedniczek. I dobrze, bo jeżeli chcę pograć w pierwszego Risena, to gram w pierwszego Risena, a nie kupuję pięć kolejnych takich samych, tylko z trochę lepszą grafiką. Jeżeli gra nie ma do zaoferowania niczego nowego, albo oferuje tych nowości bardzo mało, moim zdaniem nie jest warta zakupu.

        Wczytuję edytor...
    • Xenonisbad napisał(a):

      • Jeżeli dobrze pamiętam, to w R2 było powiedziane, że Faranga i tak została zniszczona, ponieważ po zabiciu tytana ognia straciła ona ochronę.
      • Są mądrzejsi o nowe doświadczenia i nie mają wydawcy, który grozi im obcięciem kurka z pieniędzmi jeśli nie dadzą gry, kiedy on sobie tego zarzyczy... To zupełnie inna sytuacja, poza tym nikt nie karze im robić aż tak dużego świata.
      • Przełączanie się między bohaterami, to dwa razy więcej questów...niby dlaczego każdy miałby mieć dla dwóch różnych bohaterów różne questy? Już to widzę, jak musimy od każdego wysłuchać dwa razy, że jest rybakiem, łowi ryby i ma na imię Stefan. I serio chciałoby Ci się chodzić w tą i spowrotem tymi samymi postaciami? Bo mi nie. Zresztą to nawet nie pasuje do typu gry, bo musielibyśmy kombinować które ze stworów pokonać kim aby ich mieć równo rozwiniętych, albo musielibyśmy używać głównie jednego bohatera, żeby zrobić z niego ultimate koksa w połowie gry. Co zrobili w GTA, niech pozostanie w GTA, bo tam pasuje.
      • Móc mógłby, chociaż jakoś nie wydaje mi się, żeby miał jakąś ochotę na specjalne ratowanie świata. Bezimienny po pierwszej cześci gry czuł się winny temu, że Faranga została zniszczona, a on nie może nic zrobić, do tego od początku miał inny charakter. Zagubiony raczej ratuje świat przy okazji odzyskiwania duszy.
      • No nie wiem czy tak ściśle, skoro w pierwszej części były tylko dwa elementy pirackie - zadanie związane z byłym kapitanem i zadanie związane z Patty. W trzeciej części piratów mamy tylko z nazwy, Antigua już praktycznie nie funkcjonuje, zadań tam nie ma, więc tylko na Kilii pozostaje obóz piratów, którzy są trochę "na doczepkę" do tubylców.

      Poza tym dzisiaj inaczej się pisze gry niż wcześniej, zrobienie gry gdzie wszyscy mają w komputerach tony ramu jest o niebo łatwiejsze (i szybsze) niż zrobienie gry. Już nie mówiąc o tym, że rok po premierze gra chodziła mi na budżetowym komputerze bez żadnych ścinek, na najwyższych detalach (mówię o wersji premierowej gry). Problem z optymalizacją miały tylko osoby, które miały zawalony dysk twardy, za mało ramu, albo zwyczajnie mierzyły moc karty graficznej ilościa pamięci.

      Ale co ja się tam znam, mi na tym komputerze do niedawna wszystkie gry chodziło, taki Risen 3 na wysokich działa spokojnie, bez żadnych ścinek, spadków FPS (nie licząc wodospadów) czy bugów, które podobno nagminnie uniemożliwiają innym cieszeniem się grą. A przecież mój komputer nie spełnia wymagań minimalnych...

      jakiś cud, mój spełnia minimum ledwo co i gra się tnie na średnich

        Wczytuję edytor...
    • A jednak nie będzie Risena 4, nie teraz w każdym razie. Zapowiedzieli ELEXa.

        Wczytuję edytor...
    • Seeerioooo?!?! O.o O.o O.o!! Myślałem, że gre zapowiedzą za 3 lata. A tak na serio teraz się kapłeś?

        Wczytuję edytor...
    • Will Prince napisał(a):
      A jednak nie będzie Risena 4, nie teraz w każdym razie. Zapowiedzieli ELEXa.

      Piranie nie potrafią liczyć do czterech :D A tak na serio, to ciekawe czy risen będzie odłożony na potem, czy może Deep Silver zachowa pełne prawa do serii postanowi je wykorzystać...

        Wczytuję edytor...
    • Albo PB pogniotą, zdepczą, spalą, wyrzucą do kosza i zapomną o Risenie :'( 

        Wczytuję edytor...
    • Bez przesady. Dali nam do zrozumienia, że czwarta część powstanie.

        Wczytuję edytor...
    • Migulo napisał(a):
      Bez przesady. Dali nam do zrozumienia, że czwarta część powstanie.

      Coś przeoczyłem?

        Wczytuję edytor...
    • Powiedzieli, że trzecia część nie będzie ostatnia, jak dla mnie to wystarczający znak.

        Wczytuję edytor...
    • Dobra przesadziłem. Ale w Risenie 3 dali zapowiedź 4 bo Bezi powiedział Zagubionemu, że potem przeżyją jakąś wspulną przygodę

        Wczytuję edytor...
    • Xenonisbad napisał(a):
      Will Prince napisał(a):
      A jednak nie będzie Risena 4, nie teraz w każdym razie. Zapowiedzieli ELEXa.
      Piranie nie potrafią liczyć do czterech :D A tak na serio, to ciekawe czy risen będzie odłożony na potem, czy może Deep Silver zachowa pełne prawa do serii postanowi je wykorzystać...


      I tak umieją więcej niż Valve :D.

        Wczytuję edytor...
    • Jak się rozmawiało z wyrocznią z wyspy kila w risen 3 to jak się jej spytało czemu bogowie odeszli to ona to wytłumaczyła i powiedziała że istnieją narzędzia mogące przywrucić bogów więc to też może być zapowiedź risen 4 gdzie głównym zadaniem by było przywrucenie bogów którzy by z powrotem uwięzili tytanów i władców tytanów.

        Wczytuję edytor...
    • Bogowie nigdy nie wpływali bezpośrednio na świat. Do pokonania Tytanów użyli Władców Tytanów.

      Risen 4: przywracamy bogów do świata ludzi Risen 5: zostajemy Władcą Tytanów i wypowiadamy wojnę Ursegorowi

      To jest dobry materiał na dwie gry.

        Wczytuję edytor...
    • Wiecie co? Tak się ostatnio zastanawiałem i zaciekawiło mnie, czy Deep Silver mógłby zlecić innemu studiu kolejnego Risena? Teoretycznie mają oni wyłączne prawo do wydawania gier z tej serii, więc za zgodą Piranii mogliby powierzyć prace jakiemuś doświadczonemu studiu za jakiś czas? Szkoda by porzucać tą nieskończoną serię, a nie wydaje mi się, żeby nasze Piranie chciały już tę serię tykać.

        Wczytuję edytor...
    • JoWood mógł stworzyć Arcanię bez PB, Deep Silver może stworzyć Risena bez PB. Pytanie czy będzie się w to pchał, zlecili tworzenie Dead Island 2 komuś innemu niż Techland i mają z tym ogromne problemy.

        Wczytuję edytor...
    • To jest błędne rozumowanie, grę robi ten kto ma prawa. Nie wiem czy Deep Silver ma prawa do Risena, ale Piranha miała pełne prawa do Gothica i JoWood zrobiło Arcanię tylko dlatego, że Piranha, po wygraniu z JoWood paru bezsensownych procesów, łaskawie dała licencję na 4 gry (mobilną, "pełną", oraz dodatki do trójki i czwórki).

        Wczytuję edytor...
    • To wszystko nie jest takie proste. Nawet jak PB się wypowiedzą w wywiadach to często muszą prostować to co ktoś z nich powiedział, bo prawa to dosyć skomplikowana sprawa. Dziwi mnie, że tak sądzisz że wiesz lepiej od nas, a przy tym od razu stwierdzasz że nie wiesz kto ma prawa do Risena.

      Will Prince napisał: To jest błędne rozumowanie, grę robi ten kto ma prawa.

      Gdy deweloper tworzy grę z jakimś wydawcą, prawa do marki zyskują zarówno wydawca jak i deweloper. PB nie może zrobić nowego Risena bez Deep Silver.

      Will Prince napisał: Nie wiem czy Deep Silver ma prawa do Risena

      Ma, ale nie całkowite, bo prawa to nie jeden niepodzielny kawałek papieru który należy do tego, kto go właśnie trzyma. Jakby nie mieli praw do Risena to nie mogliby go wydawać, a grę jakoś wciąż kupić można.

      Will Prince napisał: Ale Piranha miała pełne prawa do Gothica

      Nie miała. Prawa wydawnicze miał JoWood i THQ Nordic musiał je od nich odkupić (a raczej od tego co z nich zostało), żeby móc je wydawać. Co do praw do tworzenia kolejnych części to też PB praw nie mieli, bo podpisali umowę na mocy której JoWood na określony czas miał prawo do dalszego eksploatowania marki.

      Will Prince napisał: łaskawie dała licencję na 4 gry (mobilną, "pełną", oraz dodatki do trójki i czwórki).

      Łaskawie za pieniądze. Tak samo łaskawie bułki sprzedaje każdy piekarz.

      Nie znamy dokładnej treści umowy pomiędzy PB i JoWood czy pomiędzy PB i Deep Silver, ale ze 100% pewnością wiemy, że wydawcy też trzymają część praw do serii Gothic i Risen. Po części wynika to z tego, że aby móc być wydawcą gry trzeba mieć do tego prawa. Po części wynika to z tego, że kiedy masz przez lata sponsorować dewelopera przy tworzeniu nowej serii, to chcesz się upewnić że gdy seria rozkwitnie to deweloper nie ucieknie do innego wydawcy ze wszystkimi prawami.

      W skrócie: Deep Silver ma prawa do wydawania Risena i jeżeli ich umowa z PB na to pozwoli, mogą zlecić zrobienie kolejnej części innemu studiu. PB i Deep Silver ponoć nadal łączą przyjazne stosunki, więc najprawdopodobniej gdyby Deep Silver chciało zrobić Risen 4, to nie mieliby z tym dużych problemów.

        Wczytuję edytor...
    • Trochę się uspokoiłem. No ale co w przypadku braku zainteresowania PB serią Risen? Mogliby poprosić Deep Silver o zlecenie zrobienia gry komuś innemu? Znaczy, "zlecenie" to akurat lekko względne określenie, chodzi mi o... kurde, nie wiem jak to powiedzieć.

        Wczytuję edytor...
    • PB na pewno nie zależy, aby seria była kontynuowana bez nich. Co najwyżej Deep Silver mogłoby chcieć kontynuować serię, jakby poszli z tym do PB to pewnie by się zgodzili.

      Wątpię aby Deep Silver jednak się zdecydowało. JoWood miało problemy ze znalezieniem studia do Gothic 4 i wiesz jak wyszło. Deep Silver miało problem ze znalezieniem studia do Dead Island 2 i wiemy jak wyszło.

        Wczytuję edytor...
    • JoWood miało problemy przez swoją negatywną opinię na rynku, po tych procesach sądowych z PB. Możesz wyjaśnić pierwszą linijkę twojej wypowiedzi? Nie łapię :D

        Wczytuję edytor...
    • JoWood miał problemy zanim ktokolwiek usłyszał o jakichkolwiek procesach. Problem leżał nie tylko w ich opinii, ale też w tym że ciężko jest znaleźć studio które będzie chciało kontynuować czyjeś dzieło.

      EDIT: "PB na pewno nie zależy, aby seria była kontynuowana bez nich." -> Nie widzę powodu dla którego PB chcieliby, żeby ktoś inny niż oni zrobił Risen 4.

        Wczytuję edytor...
    • W sumie sytuacja finansowa Piranhi chyba nie jest tak specjalnie sprzyjająca jej rozwojowi, więc możliwe że poszli by na to i dali licencje albo i nawet sprzedali prawa do Risena. Licencje na Gothici dla JoWood też nie musieli dawać, ale łaskawie jej udzielili zapewne dla pieniędzy. Risen być może znaczy dla nich mniej niż Gothic, bo Gothic był w sumie większym, bardziej popularnym i przynoszącym korzyści, dziełem. Niestety analogicznie możliwe, że Deep Silver nie będzie chciało dać tyle, ile JoWood dało za Gothica, ilekolwiek to było.

        Wczytuję edytor...
    • Will Prince napisał:
      W sumie sytuacja finansowa Piranhi chyba nie jest tak specjalnie sprzyjająca jej rozwojowi


      Hoge nie pracuje w PB i tworzy grę z procenta jaki otrzymuje jako założyciel PB... więc raczej złej sytuacji finansowej nie mają. Poza tym takie studio deweloperskie jak PB raczej nie utrzymuje się samo z siebie, w końcu tworzenie gry jest sponsorowane i opłacane przez wydawcę.

        Wczytuję edytor...
    • Dawno mnie tutaj nie było, witam. Chciałbym się dowiedzieć czy uważacie, że PB stworzą Risena 4 w przyszłości, czy jednak porzucą tą serię i będą tworzyć kolejne części Elex'ów?

        Wczytuję edytor...
    • To zależy. Większość ich fanów i graczy po prostu tego Risena nie chce. Chcą Gothica, choć powinni bardzo dobrze wiedzieć, żę go nie zrobią. Ja osobiście bardzo chciałbym czwartego Risena w przyszłości ujrzeć.

        Wczytuję edytor...
    • PB pewnie zada sobie pytanie co dalej dopiero po wyjściu Elexa, teraz to nawet oni nie wiedzą co przyniesie przyszłość. Na pewno Elex zapowiada się wprost genialnie, a jeśli będzie tak dobry ja chcielibyśmy żeby był, to na pewno stworzą kolejną grę w tym uniwersum. A co potem?

      Wiemy, że PB dosyć szybko się nudzi, oni nie lubią tworzyć ciągle tych samych rzeczy. Elex jest dla nich właśnie czymś nowym, podejrzewam że gdy się nim nacieszą będą myśleć nad powrotem do Risena, żeby stworzyć coś bardziej klasycznego. Wątpię jednak czy się zdecydują do powrotu do Deep Silver, THQ Nordic wydaje się być wydawcą idealnym i chyba prędzej stworzą nową markę niż ponownie zmienią wydawcę.

      Risen na pewno ma potencjał, który jak dotąd został trochę zmarnowany. Po doświadczeniu zdobytym przy Elexie podejrzewam że kolejne ich gry mogą być już tylko lepsze, dlatego gdyby zdecydowali się wrócić do Risena, to pewnie byłaby to gra której chce każdy fan PB.

      A skoro już przy fanach mowa, to nie powiedziałbym że większość z nich chciałaby Gothica. To, że większość młodych polskich fanów (czyli tych najbardziej się udzielających) chciałaby tego, wcale nie oznacza, że tak jest na całym świecie. Czytając zagraniczne portale fanów PB można odnieść wrażenie, że większość woli zaufać PB w wyborze co będą robić dalej.

      Zresztą, głupio się nazywać czyimś fanem PB, gdy przekreśla się większość ich dorobku.

        Wczytuję edytor...
    • Racja, w sumie o tym nie pomyślałem.

      Co do ELEXa: Większość serwisów z grami (oraz ludzie) mówi, że ELEX to drewno i Piranha się stacza i nie potrafi robić dobrych gier. Sam nie wiem już, co o tym wszyskim myślę. Dla mnie zapowiada się fenomenalnie i kupię na pewno, ale nie rozumiem tego srania się: "Bosze, grafika jak z poprzedniej dekady buu, i te animacje - co to za guwno"

      Tak jest.

        Wczytuję edytor...
    • Ja raczej kupię ELEX'a, choć nie przeszkadza mi grafika, to przyznam, że nad animacjami można by trochę popracować :T

        Wczytuję edytor...
    • Szczerze mówiąc to nie wiem o co Wam chodzi. Na ostatnim gameplay'u gra wygląda po prostu świetnie, pomimo youtubowej konwersji. Walka wygląda koszmarnie przez bardzo sztywne animacje, no ale jakoś to przeżyję.

      Co do negatywnych opinii, na szybko sprawdziłem co o Elexie piszą najpopularniejsze polskie portale o grach i większość komentarzy jest pozytywnych. Oczywiście są jakieś kwiatki, typu Bezimienny45 który pisał jakieś głupoty typu "system walki od czasów gothica 3 przez riseny jest taki sam"

      Oczywiście jest też bardzo niepochlebny artykuł na GOL pełen krytyki wyjętej z... no nie wiem skąd, ale ten sam autor wychwalał Andromedę przed premierą, chyba zupełnie ignorując wszystkie techniczne sprawki, za które krytykuje Elex.

      Draug pisze chociażby o tym, że NPC polecający nam dołączenie do którejś z trzech gildii ryzykuje łamaniem czwartej ściany, chociaż to nie ma nic do rzeczy. Zarzuca on nawet Jaxowi brak osobowości... jakby zapominając, że przecież korzystanie z elexa wypruło go z osobowości i będzie on ją dopiero rozwijać.

      Ten sam człowiek stwierdza, że walka w Elexie przypomina tą znaną z serii souls, bo... dodano pasek kondycji. Soulsy nie były pierwszymi grami z paskiem kondycji, a szczerze mówiąc walka w Elex chyba w niczym nie przypomina soulsowej poza tym nieszczęsnym paskiem kondycji. Ale ponarzekać może, prawda? Najbardziej mi się podobało to, że między słowami autor pochwalił walkę w Wiedźmin 2, chociaż wytknął walce w Elex chyba wszystko to co na cierpieli Zabójcy Królów.

      Ten artykuł jest nawet krytykowany na portalu na którym został zamieszczony. Nie wiem jakie portale czytacie, ale może czasem warto przemyśleć czy czysto subiektywne felietony, jak ten powyżej przeze mnie skrytykowany, są w ogóle warte czytania.

        Wczytuję edytor...
    • Ciężko o to, żeby felieton miał być obiektywny, skoro chodzi w nim o przedstawienie punktu widzenia jego autora.

      Mnie tam się ELEX podoba. Grafika w miarę ładna, lokacje też. Kuleje jedynie walka i momentami inteligencja stworów, do innych rzeczy na ten moment ciężko mieć zastrzeżenia. Gra jest ładna, ale też trochę drewniana.

        Wczytuję edytor...
    • Light22 napisał:
      Ciężko o to, żeby felieton miał być obiektywny, skoro chodzi w nim o przedstawienie punktu widzenia jego autora.

      Nie chodziło mi o felieton jako rodzaj publicystyki, po prostu nazwałem tamten artykuł felietonem, chociaż nim nie jest. Tak mi się napisało.

      Inteligencja potworów szwankuje w każdej grze. Chociażby Wiedźmin 3.

        Wczytuję edytor...
    • Xenonisbad napisał:
      Inteligencja potworów szwankuje w każdej grze. Chociażby Wiedźmin 3.

      Nie obrażaj tej gry, bo jeszcze się zlecą jej psycho fani i cię zwyzywają za obrażanie wiedźminka...

        Wczytuję edytor...
    • Przypomniała mi się jeszcze jedna rzecz. 

      Mianowicie w trzeciej części w rozmowie z Ursegorem pada takie zdanie (mogłem trochę przekręcić):

      "Jeżeli jesteś taki, jak o tobie mówią, to jeszcze się spotkamy"

      Mówi to Ursegor do Zagubionego. Ciekawe, co miał na myśli.

        Wczytuję edytor...
    • W samej grze jest sporo wskazówek co do tego, że po pokonaniu Nekrolotha historia będzie toczyć się dalej. Bezimienny dla przykładu mówił, że ma jakiś plan co do Zagubionego, tylko że musi on najpierw rozwiązać problem ze swoją duszą.

      Kto wie, być może już na etapie tworzenia Risen 3 PB dogadali się z Deep Silver i jakieś mało znane studio tworzy teraz Risen 4. Czas pokaże.

        Wczytuję edytor...
    • To trochę niemożliwe, co piszesz w drugiej części :D Nawet wkradł się ort. :D

        Wczytuję edytor...
    • Witam. Czytam dyskusię od początku i myślę, że niektórzy mają problem z odpowiednim postrzeganiem Risen. Nie patrzą na tą serię jak na nową rozwiniętą grę, tylko jak na kolejny wytwór PB. Jeśli spojrzy śię na nią świerzo, to widać ogrom pracy włożony w postacie fabułę i ogólną prezentację. Po za tym nawiązując do wcześniejszych wypowiedzi na temat motywów Bezimiennego w II, to miał on tak silną motywację, że ciężko o lepszą:

      1. dostał misję od Carlosa, za którą mógł się spodziewać pensji 2. Chciał zaimponować Patty znalezionej przed kryształową twierdzą

      To jest tylko moje zdanie, więc mogę się mylić, ale szczeglnie jest ważny ten drugi argument, bo w końcu Bezimienny ruszył na Tacariguę, żeby znaleźć Stalowobrodego, a na koniec R2, po pokonaniu Mary, jego duch mówi takie słowa do Bezimiennego:

      ,,Masz może narzeczoną? Jakby co to pamiętaj, że mam córkę"

        Wczytuję edytor...
    • Piranha Bytes po prostu nie potrafi liczyć do 4.

        Wczytuję edytor...
    • też tak myślę. Podejrzewam,że wydadzą jeszcze 2 części ELEXa i będą robić kolejną grę

        Wczytuję edytor...
    • Użytkownik Fandomu
        Wczytuję edytor...
Daj Butelkę rumu tej wiadomości
Przyznano Butelkę rumu tej wiadomości!
Zobacz kto dał Butelkę rumu tej wiadomości

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.